Narcyzm jako problem filozoficzny

5/5 - (1 vote)

Narcyzm, rozumiany jako nadmierne skupienie na sobie samym, duma, i potrzeba uznania, od dawna stanowił przedmiot zainteresowania nie tylko psychologów, ale również filozofów. W kontekście filozoficznym narcyzm może być analizowany z perspektywy etycznej, ontologicznej oraz społecznej. Przyjrzenie się temu zjawisku przez pryzmat myśli filozoficznej pozwala na głębsze zrozumienie jego natury i konsekwencji.

W starożytnej Grecji, mit o Narcyzie, młodzieńcu zakochanym w swoim własnym odbiciu, służył jako przestroga przed niebezpieczeństwami nadmiernej miłości własnej. Współcześnie, filozofowie tacy jak Friedrich Nietzsche, Jean-Paul Sartre czy Herbert Marcuse przyczynili się do analizy narcyzmu w kontekście nowoczesnej egzystencji i społeczeństwa.

Nietzsche, w swojej krytyce chrześcijaństwa i moralności niewolników, dostrzegał w narcyzmie pewien rodzaj autentyczności i siły woli, która może być wyzwalająca. Z drugiej strony, nadmierne skupienie na sobie może prowadzić do izolacji i braku zdolności do empatii. Nietzscheanizm zwraca uwagę na potrzebę zachowania równowagi między samostanowieniem a zdolnością do współodczuwania.

Jean-Paul Sartre, jako jeden z głównych przedstawicieli egzystencjalizmu, widział narcyzm jako zjawisko związane z projektem „bycia dla innych”. Dla Sartre’a, człowiek jest istotą, która definiuje siebie w relacjach z innymi. Narcyzm, będąc zamknięciem się w sobie i dążeniem do bycia jedynym centrum uwagi, stoi w sprzeczności z autentycznym byciem, które zakłada interakcję i wzajemne uznanie.

Herbert Marcuse, związany z teorią krytyczną, postrzegał narcyzm jako produkt społeczeństwa kapitalistycznego, które promuje indywidualizm i konsumpcjonizm. W jego ocenie, narcyzm jest formą fałszywej świadomości, która utrudnia autentyczne doświadczenie siebie i innych. Marcuse twierdził, że w społeczeństwie zdominowanym przez rynek i konsumpcję, jednostki stają się towarami, a ich wartość mierzona jest przez uznanie i aprobatę zewnętrzną.

Filozofowie współcześni, tacy jak Christopher Lasch, autor „Kultury narcyzmu”, analizują to zjawisko w kontekście przemian społeczno-kulturowych. Lasch widzi narcyzm jako reakcję na rosnącą alienację jednostki w nowoczesnym świecie. W jego ujęciu, narcyzm jest odpowiedzią na brak poczucia stabilności i przynależności, wynikający z erozji tradycyjnych więzi społecznych i rodzinnych.

Z etycznego punktu widzenia, narcyzm rodzi pytania o moralną wartość samomiłości i autentycznego życia. Czy nadmierna miłość własna jest z gruntu negatywna, czy może istnieje zdrowa forma samowartościowania, która jest konieczna dla dobrostanu jednostki? Arystoteles, w „Etyce nikomachejskiej”, twierdził, że umiarkowana miłość własna jest cnotą, podczas gdy jej nadmiar prowadzi do wad takich jak pycha i egoizm.

W kontekście ontologicznym, narcyzm może być postrzegany jako problem tożsamości i autentyczności. Filozofowie egzystencjalistyczni, tacy jak Sartre czy Simone de Beauvoir, zwracają uwagę na to, że autentyczne życie wymaga od jednostki zdolności do przekraczania siebie i nawiązywania autentycznych relacji z innymi. Narcyzm, jako zamknięcie się w sobie, uniemożliwia takie doświadczenie.

Wreszcie, z perspektywy społecznej, narcyzm jest symptomem głębszych problemów strukturalnych. Współczesne społeczeństwa, z ich naciskiem na sukces, wygląd zewnętrzny i aprobatę społeczną, promują postawy narcystyczne. Filozofowie społeczni, tacy jak Jürgen Habermas, wskazują na konieczność odnowy sfery publicznej, która umożliwiłaby autentyczne dialogi i wzajemne uznanie.

Podsumowując, narcyzm jako problem filozoficzny jest złożonym zjawiskiem, które można analizować z różnych perspektyw: etycznej, ontologicznej i społecznej. Jego zrozumienie wymaga uwzględnienia zarówno indywidualnych, jak i społecznych czynników, które go kształtują. Filozoficzne refleksje nad narcyzmem mogą pomóc w identyfikacji sposobów na przezwyciężenie jego negatywnych skutków i na stworzenie warunków sprzyjających autentycznemu i zrównoważonemu życiu.

Epikur i Arystoteles – ich filozofia i poglądy na temat szczęścia

5/5 - (1 vote)

Epikur i Arystoteles, dwaj wielcy myśliciele starożytności, mieli znaczące i różne poglądy na temat szczęścia, które odzwierciedlają ich odrębne filozoficzne systemy. Analiza ich teorii na temat szczęścia pokazuje, jak różnorodne mogą być drogi do osiągnięcia eudaimonii, czyli pełnego i szczęśliwego życia.

Arystoteles, żyjący w IV wieku p.n.e., jest jednym z najważniejszych filozofów greckich, którego prace miały ogromny wpływ na późniejszą filozofię zachodnią. Jego koncepcja szczęścia jest kluczowym elementem jego etyki, szczególnie wyłożonej w „Etyce nikomachejskiej”. Dla Arystotelesa szczęście (eudaimonia) nie jest po prostu stanem przyjemności, ale raczej pełnią życia osiąganą przez realizację cnót w ramach swojego potencjału jako istoty rozumnej. Arystoteles uważał, że szczęście jest ostatecznym celem ludzkiego życia i że jest ono osiągalne tylko przez działanie zgodne z cnotą. Cnota (arete) w rozumieniu Arystotelesa to doskonałość charakteru i intelektu, wyrażająca się w działaniach zgodnych z rozumem. Według Arystotelesa, życie w cnocie oznacza życie w harmonii z własną naturą i osiąganie doskonałości moralnej i intelektualnej.

Dla Arystotelesa, istnieją dwa główne rodzaje cnót: cnoty etyczne i cnoty dianoetyczne. Cnoty etyczne, takie jak odwaga, umiarkowanie i sprawiedliwość, są związane z charakterem i emocjami, natomiast cnoty dianoetyczne, takie jak mądrość i rozum praktyczny, dotyczą intelektu. Szczęście jest osiągane przez zrównoważony rozwój obu tych aspektów i przez życie w zgodzie z rozumem. Arystoteles podkreśla również znaczenie przyjaźni i społeczności w osiąganiu szczęścia, argumentując, że człowiek jest istotą społeczną i że życie w izolacji jest sprzeczne z ludzką naturą. Przyjaźń oparta na cnocie jest szczególnie ważna, ponieważ umożliwia wzajemne wsparcie w dążeniu do doskonałości.

Epikur, żyjący w III wieku p.n.e., proponował zupełnie inną wizję szczęścia, która koncentruje się na przyjemności (hedone) jako najwyższym dobru. Jego filozofia, znana jako epikureizm, jest oparta na założeniu, że celem życia jest osiągnięcie spokoju ducha (ataraksji) i wolności od bólu (aponii). Epikur definiował przyjemność jako brak bólu i cierpienia oraz stan spokoju i równowagi. W przeciwieństwie do hedonizmu, który kojarzy się z poszukiwaniem intensywnych przyjemności zmysłowych, epikureizm kładzie nacisk na umiarkowanie i unikanie nadmiernych pragnień, które mogą prowadzić do cierpienia.

Epikur dzielił przyjemności na trzy kategorie: naturalne i konieczne (np. jedzenie, picie), naturalne, ale niekonieczne (np. luksusowe jedzenie), oraz nienaturalne i niekonieczne (np. pragnienie władzy). Uważał, że powinniśmy dążyć do zaspokajania jedynie tych pierwszych, ponieważ prowadzą one do trwałego spokoju i zadowolenia. Epikur również podkreślał znaczenie przyjaźni jako jednej z najważniejszych przyjemności w życiu, argumentując, że prawdziwa przyjaźń daje wsparcie emocjonalne i poczucie bezpieczeństwa, co jest kluczowe dla osiągnięcia ataraksji.

Podobieństwa między Arystotelesem a Epikurem można znaleźć w ich uznaniu przyjaźni jako ważnego elementu szczęścia, jednak ich definicje szczęścia i metody jego osiągania są zasadniczo różne. Dla Arystotelesa szczęście jest związane z realizacją pełni ludzkiego potencjału przez cnotliwe działania, podczas gdy dla Epikura jest to stan wolności od bólu i spokoju ducha osiągnięty przez umiarkowanie i zaspokajanie podstawowych potrzeb.

Arystoteles i Epikur różnią się również w podejściu do kwestii rozumu i emocji. Arystoteles kładzie nacisk na rolę rozumu w prowadzeniu cnotliwego życia, podczas gdy Epikur skupia się na kontrolowaniu pragnień i emocji, aby uniknąć cierpienia. Arystoteles uważa, że życie w zgodzie z rozumem jest kluczem do osiągnięcia pełni szczęścia, podczas gdy Epikur podkreśla potrzebę unikania niepotrzebnych pragnień i cierpień, aby osiągnąć spokój.

Arystoteles i Epikur, mimo swoich różnic, oferują cenne i komplementarne perspektywy na temat szczęścia. Arystotelesowa wizja cnoty i rozumu jako drogi do pełni życia może być uzupełniona epikurejskim naciskiem na umiarkowanie i spokój ducha. Współczesne interpretacje tych filozofii mogą pomóc nam lepiej zrozumieć, jak różne podejścia do szczęścia mogą współistnieć i wzajemnie się uzupełniać, oferując pełniejsze spojrzenie na to, co oznacza prowadzić szczęśliwe i spełnione życie.

Wczesna filozofia Martina Heideggera z perspektywy buddyzmu zen

5/5 - (1 vote)

Wczesna filozofia Martina Heideggera, zwłaszcza jego fundamentalne dzieło „Bycie i czas” (1927), staje się interesującym obszarem analizy, gdy zostaje zestawiona z buddyzmem zen. Obie tradycje, choć zrodzone w różnych kontekstach kulturowych i filozoficznych, zdają się dzielić pewne fundamentalne intuicje dotyczące natury bycia, czasu, świadomości i praktyki duchowej. Heidegger, choć głęboko zakorzeniony w tradycji zachodniej metafizyki, poszukiwał sposobów przekroczenia jej ograniczeń, co zbliża go do pewnych wschodnich perspektyw filozoficznych.

Heideggerowska analiza bycia (Sein) zaczyna się od pytania o sens bycia samego w sobie, a konkretnie o to, co znaczy „być”. To pytanie, zakorzenione w zachodniej tradycji filozoficznej od czasów presokratyków, przyjmuje u Heideggera nową formę jako ontologiczne badanie dasein (bycia-tu), czyli ludzkiego sposobu istnienia, które jest zawsze już zaangażowane w świat. Heideggerowskie dasein jest byciem, które ma zdolność pytania o swoje własne bycie. W buddyzmie zen, szczególnie w praktykach medytacyjnych, podobna introspekcja prowadzi do odkrycia „pustki” (śūnyatā) i nieustannej zmienności wszystkich zjawisk, co jest sposobem na przekroczenie dualistycznych rozróżnień i uwarunkowanych wzorców myślenia.

Jednym z kluczowych aspektów wczesnej filozofii Heideggera jest pojęcie „rzucenia” (Geworfenheit), które opisuje egzystencjalny stan bycia rzuconym w świat bez wyraźnego wyboru lub kontroli. To doświadczenie, które często wywołuje poczucie niepokoju (Angst), jest centralne dla Heideggerowskiej ontologii, ponieważ ujawnia dasein w jego najbardziej autentycznej formie, jako bycie ku śmierci (Sein-zum-Tode). Dla buddyzmu zen, świadomość przemijania i akceptacja nietrwałości jest fundamentalnym krokiem na drodze do oświecenia (satori). Medytacyjne praktyki zen, takie jak zazen (siedząca medytacja), mają na celu bezpośrednie doświadczenie teraźniejszości, bez przywiązania do przeszłości lub przyszłości, co w pewnym sensie rezonuje z Heideggerowskim rozumieniem bycia ku śmierci.

Kolejnym istotnym pojęciem u Heideggera jest „czasowość” (Zeitlichkeit), która wykracza poza linearne rozumienie czasu. Heidegger przedstawia czasowość jako strukturalny element dasein, gdzie przeszłość, teraźniejszość i przyszłość są ze sobą nierozerwalnie związane. Ta nietrywialna koncepcja czasu może być porównana do zenistycznego pojmowania chwili obecnej jako jedynej rzeczywistości, gdzie przeszłość i przyszłość są iluzoryczne, a jedynie teraźniejszość jest realna. W zen, każda chwila jest pełna i doskonała, niezależnie od strumienia czasu, co odzwierciedla Heideggerowską próbę zrozumienia czasu jako autentycznego sposobu bycia.

Ważnym punktem zbieżnym między wczesnym Heideggerem a buddyzmem zen jest też koncepcja autentyczności (Eigentlichkeit). Heidegger opiera swoją analizę autentycznego życia na akceptacji własnej skończoności i życiu w zgodzie z tą świadomością. Autentyczność jest przeciwieństwem nieautentyczności, gdzie jednostka żyje w stanie „upadku” (Verfallen) – rozproszenia i nieświadomości w codziennych sprawach. W zen, autentyczność manifestuje się w pełnej obecności i nieprzywiązaniu do egoistycznych pragnień, co prowadzi do głębokiego zrozumienia natury rzeczywistości i współczucia wobec wszystkich istot.

Jednakże, podczas gdy Heidegger rozwija swoje myśli w ramach skomplikowanych analiz filozoficznych i egzystencjalnych, zen koncentruje się na bezpośrednim doświadczeniu i praktyce medytacyjnej. Mistrzowie zen często używają koanów – paradoksalnych zagadek – które mają na celu przełamanie racjonalnych wzorców myślenia i prowadzenie uczniów do bezpośredniego wglądu. Te praktyki mogą być postrzegane jako sposób na „dekonstrukcję” uwarunkowanych struktur myślowych, co jest podobne do Heideggerowskiego dążenia do przekroczenia tradycyjnych ontologicznych rozróżnień.

Warto również zauważyć, że Heidegger, choć zakorzeniony w zachodniej tradycji filozoficznej, miał pewne kontakty z myślą wschodnią. Jego zainteresowanie taoizmem i buddyzmem zen jest udokumentowane, a niektórzy badacze sugerują, że wpływy te mogą być widoczne w jego późniejszych pracach, gdzie bardziej otwarcie krytykuje zachodnią metafizykę i szuka nowych sposobów rozumienia bycia.

Jak widać, wczesna filozofia Martina Heideggera, zwłaszcza jego koncepcje bycia, czasowości, autentyczności i rzuconego bycia, można z powodzeniem zestawić z filozofią buddyzmu zen. Obie tradycje, mimo różnych punktów wyjścia, oferują głębokie wglądy w naturę ludzkiego istnienia i świadomości. Heideggerowska analiza egzystencjalna, z jej naciskiem na autentyczność i akceptację skończoności, oraz zenistyczna praktyka medytacyjna, z jej dążeniem do bezpośredniego doświadczenia teraźniejszości i pustki, stanowią komplementarne podejścia do tych samych fundamentalnych pytań o naturę bycia.

Filozoficzne aspekty rodziny w koncepcji Państwa Platona

5/5 - (1 vote)

Filozoficzne aspekty rodziny w koncepcji Państwa Platona stanowią istotny element jego wizji idealnego państwa, przedstawionego w dialogu „Państwo”. Platon, za pośrednictwem postaci Sokratesa, rozwija szczegółową analizę struktury społecznej, roli jednostki oraz organizacji wspólnoty, gdzie rodzina odgrywa szczególną rolę. Platonowska koncepcja rodziny w „Państwie” budziła kontrowersje zarówno w starożytności, jak i we współczesnych interpretacjach, ponieważ przedstawiała radykalne propozycje dotyczące organizacji życia rodzinnego, które miały na celu zapewnienie harmonii i jedności państwa.

W „Państwie” Platon wprowadza ideę wspólnoty żon i dzieci wśród strażników (klasy rządzącej), która wyraża jego dążenie do wyeliminowania podziałów społecznych i prywatnych interesów. Platon argumentuje, że w idealnym państwie strażnicy nie powinni mieć prywatnych rodzin, ponieważ posiadanie prywatnych dzieci i żon prowadzi do konfliktów interesów i podziałów wewnętrznych, co jest szkodliwe dla jedności i stabilności państwa. Zamiast tego, strażnicy mają żyć we wspólnotach, gdzie wszyscy członkowie są traktowani jako jedna wielka rodzina, a dzieci są wychowywane wspólnie przez państwo.

Platon sugeruje, że taka organizacja rodziny pozwoli na eliminację egoistycznych dążeń i przywiązania do własnych dzieci, co w efekcie ma prowadzić do większej sprawiedliwości i oddania się dobru wspólnemu. Wychowanie dzieci przez państwo ma również na celu zapewnienie, że wszyscy obywatele będą mieli równe szanse i będą kształtowani zgodnie z ideałami i wartościami państwa, co ma sprzyjać harmonii społecznej.

Koncepcja wspólnoty żon i dzieci w filozofii Platona jest ściśle związana z jego teorią duszy i ideą sprawiedliwości. Platon wierzy, że sprawiedliwość polega na harmonijnym funkcjonowaniu trzech części duszy: rozumnej, popędliwej i pożądliwej. W idealnym państwie, odpowiadającym strukturze duszy, każda klasa społeczeństwa ma pełnić odpowiednią rolę: rządzący (rozumna), wojownicy (popędliwa) i rzemieślnicy (pożądliwa). Wspólnota rodzinna wśród strażników ma służyć zapewnieniu, że ta struktura będzie zachowana i że rządzący będą kierować się wyłącznie rozumem i dobrem wspólnym, a nie osobistymi interesami.

Platon jednak nie ogranicza się tylko do analizy rodziny wśród strażników. W jego wizji państwa ważna jest również rola wychowania i edukacji, które zaczynają się już w dzieciństwie i mają na celu kształtowanie obywateli zgodnie z ideałami sprawiedliwości i dobra wspólnego. Platon podkreśla, że odpowiednie wychowanie i edukacja są kluczowe dla stworzenia harmonijnego i sprawiedliwego państwa, w którym jednostki będą zdolne do pełnienia swoich ról zgodnie z naturą i umiejętnościami.

Krytycy koncepcji rodziny w „Państwie” Platona często podkreślają, że jego propozycje są zbyt radykalne i nierealistyczne. Współcześni filozofowie zwracają uwagę na to, że eliminacja rodziny prywatnej i wspólnota żon i dzieci mogą prowadzić do dehumanizacji i naruszenia podstawowych praw jednostki. Warto jednak zauważyć, że Platon przedstawia swoją wizję idealnego państwa jako model teoretyczny, który ma na celu prowokowanie do refleksji nad naturą sprawiedliwości, roli jednostki i organizacji społecznej.

Platońska koncepcja rodziny w „Państwie” jest również interesująca z punktu widzenia analizy relacji między jednostką a wspólnotą. Platon stara się znaleźć równowagę między dobrem jednostki a dobrem wspólnoty, przy czym w jego idealnym państwie dobro wspólne często dominuje nad dobrem jednostkowym. To dążenie do harmonii i jedności wspólnoty kosztem indywidualnych interesów jest kluczowym aspektem jego filozofii politycznej, który wywołuje wiele pytań i kontrowersji.

A więc filozoficzne aspekty rodziny w koncepcji państwa Platona stanowią fundamentalny element jego wizji idealnego państwa, w którym wspólnota, jedność i sprawiedliwość są nadrzędnymi wartościami. Mimo że propozycje Platona dotyczące organizacji życia rodzinnego mogą wydawać się radykalne i nierealistyczne, to jednak stanowią ważny punkt wyjścia do refleksji nad rolą rodziny, wychowania i edukacji w kształtowaniu sprawiedliwego społeczeństwa. Analiza tych aspektów pozwala lepiej zrozumieć nie tylko filozofię Platona, ale również współczesne debaty dotyczące roli rodziny i jednostki w społeczeństwie.

Koncepcja zła u Hanny Arend w okresie przemian

5/5 - (1 vote)

Hannah Arendt, jedna z najważniejszych filozofek XX wieku, wnosiła do filozofii politycznej i etycznej głębokie przemyślenia na temat natury zła, szczególnie w kontekście przemian społecznych i politycznych. Jej rozważania nad złem były zainspirowane głównie tragicznymi wydarzeniami XX wieku, takimi jak II wojna światowa, Holocaust oraz totalitaryzm. Arendt zaproponowała kilka kluczowych koncepcji dotyczących zła, które były zarówno nowatorskie, jak i kontrowersyjne, a które mogą być analizowane w kontekście okresów przemian.

Pierwszą i najbardziej znaną koncepcją Arendt jest „banalność zła”. Termin ten pochodzi z jej książki „Eichmann w Jerozolimie: Rzecz o banalności zła”, która jest relacją z procesu Adolfa Eichmanna, wysokiego rangą oficera SS odpowiedzialnego za organizację Holokaustu. Arendt zauważyła, że Eichmann nie był demonicznym zbrodniarzem ani fanatycznym ideologiem, ale raczej biurokratą, który wykonywał rozkazy bez głębszej refleksji nad moralnymi konsekwencjami swoich działań. W jej ocenie, zło popełniane przez Eichmanna nie wynikało z głębokiej nienawiści czy patologicznej chęci krzywdzenia innych, ale z powierzchowności, bezmyślności i niezdolności do krytycznego myślenia o tym, co robił. W ten sposób Arendt zrewolucjonizowała tradycyjne pojęcia zła, ukazując, że może ono mieć banalny charakter i być popełniane przez „zwykłych” ludzi w ramach codziennych działań administracyjnych.

Kolejną ważną koncepcją Arendt dotyczącą zła jest jej analiza totalitaryzmu. W „Korzeniach totalitaryzmu” Arendt bada, jak systemy totalitarne, takie jak nazizm i stalinizm, tworzą warunki, w których zło staje się systemowe i wszechobecne. Totalitaryzm niszczy indywidualność i autonomię jednostki, tworząc społeczeństwo, w którym ludzie są zredukowani do trybików w bezosobowej machinie państwowej. W takim systemie zło nie jest popełniane przez jednostki działające z własnej woli, ale przez system, który absorbuje i niszczy indywidualne sumienia i zdolność do moralnej oceny. Arendt argumentuje, że totalitaryzm wykorzystuje strach, przemoc i ideologię do zniszczenia więzi międzyludzkich i zmusza jednostki do współuczestnictwa w systemie zła, często wbrew ich pierwotnym przekonaniom moralnym.

W okresach przemian społecznych i politycznych, koncepcje Arendt dotyczące zła zyskują szczególną wagę. Przemiany te często wiążą się z niestabilnością, niepewnością i chaosem, które mogą tworzyć dogodne warunki dla powstawania nowych form zła. Arendt podkreślała, że w takich okresach szczególnie ważne jest zachowanie zdolności do krytycznego myślenia, odpowiedzialności i moralnej refleksji. Bez tych zdolności jednostki mogą łatwo ulec naciskom ze strony władzy, ideologii czy grup społecznych, co prowadzi do popełniania zła w sposób niezamierzony, lecz równie destrukcyjny.

Analizując współczesne przemiany, takie jak globalizacja, cyfryzacja, wzrost populizmu czy kryzysy migracyjne, można zauważyć, że koncepcje Arendt nadal mają ogromne znaczenie. W erze internetu i mediów społecznościowych, gdzie dezinformacja i manipulacja stały się wszechobecne, banalność zła może objawiać się w nowych, subtelniejszych formach. Biurokracja cyfrowa, algorytmy kontrolujące informacje, a także bezrefleksyjne udostępnianie treści w sieci mogą przyczyniać się do szerzenia zła na skalę globalną. Ludzie mogą uczestniczyć w procesach szkodliwych dla innych, nawet nie zdając sobie sprawy z pełni ich konsekwencji, co jest echo koncepcji Arendt o banalności zła.

Podsumowując, koncepcje zła Hanny Arendt dostarczają cennych narzędzi analitycznych do zrozumienia, jak zło może się rozwijać i manifestować w okresach przemian społecznych i politycznych. Jej idea banalności zła oraz analiza totalitaryzmu pokazują, jak ważne jest zachowanie krytycznego myślenia i moralnej refleksji w obliczu nacisków zewnętrznych i wewnętrznych, które mogą prowadzić do dehumanizacji i niszczenia ludzkiej godności. Współczesne przemiany wymagają od nas nie tylko świadomości historycznych lekcji, ale również aktywnego zaangażowania w przeciwdziałanie nowym formom zła, które mogą się pojawiać w zmieniającym się świecie.